Plenery rysunkowe w postaci Korony Plenerów

Plenery rysunkowe to świetna forma spędzenia wakacji. U nas możesz skorzystać z unikalnego systemu jeżdżenia po całej Polsce. Jeżeli masz taką ochotę możesz zacząć pod koniec czerwca u nas na Kursie rysunku w Lublinie a skończyć plenerem rysunkowym na Starym Mieście w Warszawie.

Historia Ani która zrozumiała że kocha plenerować.

” Codzienna monotonia. Szkoła,dom, szkoła,dom, szkoła. I tak od 10 lat mojej edukacji. Nuda. Czasami tylko przerywana zajęciami pozalekcyjnymi. Które też w pewnym momencie wyglądały jak szkoła. Pewną odmianą był kurs rysunku w Dominie.

Ale ta monotonia szkoły przenosiła się na inne aktywności.

Ze szkoły do Domina mam blisko – w zasadzie po drugiej stronie ulicy. Więc bywam często. Szczególnie, że można tam bywać częściej niż na swoich lekcjach. Jak przychodzę robię sobie herbatę lub kawę i zasiadam do rysowania.

Nie należę do osób wygadanych. Ot taka introwertyczka. Siadam sobie w koncie przy moim ulubionym rysunku przedstawiającym dłonie i sześciany.

sześcian i dłonie rysunek

Rysuję. Z czasem wpadają kolejne osoby. Jednego dnia dwie dziewczyny z mojej grupy podekscytowane na coś się umawiały. Padały słowa “nie mogę się doczekać”, “niech już będą wakacje” , “jak tylko zrobi się ciepło”. Było jedno magiczne słowo które mnie zaintrygowało. Korona Plenerów.

Początkowo powiedziałam sobie – “To pewnie nie dla mnie” ale coś wewnątrz nie dawało mi spokoju. Zapytałam. Dostałam odpowiedź, że pomimo iż każda filia Domina to oddzielna firma to mają kilka unikalnych motywów. Takim jest Korona Plenerów.

To było to ! Plenery rysunkowe okazały się moją ulubioną aktywnością rysunkową. Sami pomyślcie – lato, piękne widoki, lody waniliowe za rogiem 😉 Super towarzystwo ludzi którym zależy. No ale w Dominie to standard.

Zobaczcie sami (ja też jestem na tym zdjęciu)

plenery rysunkowe

Zaczęliśmy w Lublinie na Krakowskim Przedmieściu. Potem były kolejne atrakcje. Jakoś tak zanim się zorientowałam to wpisałam się na listę plenerów kursu rysunku Domin Łódź. Zaskoczeniem było to , że przyjechali ludzie z innych miast.

A w ogóle to fajny artykuł :

Tajemnice Leonarda da Vinci